Drodzy Przyjaciele, Partnerzy i Osoby Zainteresowane,


Swoją własną historią chciałbym Wam dodać odwagi do wypróbowania naszej osobistej franczyzy-NSA. Nie trzeba posiadać żadnych specjalnych umiejętności ani spełniać wyśrubowanych warunków, aby osiągnąć wymarzony sukces. Sam jestem tego przykładem!.


Życzę przyjemnego czytania oraz wielu cennych spostrzeżeń!.

 Od ślusarza do Krajowego

Dyrektora Marketingu w 3,5 roku!

 

kariera Michaela Lorenza  

Wszystko zaczęło się pewnego gorącego wieczoru w lipcu 1991 roku. Moja sytuacja finansowa wyglądała wtedy tak, że na końcu pieniędzy zostawał mi jeszcze kawałek miesiąca do przeżycia. Mój wujek Gerhard Bauer zaprosił mnie do siebie do domu, abym poznał NSA - firmę w której mógłbym dorobić. Gerhard wytłumaczył mi na pewnym przykładzie, że tak naprawdę sprzedaję już całe swoje życie, nie mając o tym pojęcia, zachwalając walory różnych usług czy produktów. Postanowiłem zadbać o mój dochód dodatkowy już 3 dni po tamtej wizycie, bo wkrótce miałem stać się szczęśliwym tatą. Moja córeczka, Kathrin, przyszła na świat miesiąc później.


    Pierwsze kroki w moim nowym biznesie nie były łatwe, nie miałem najzwyczajniej doświadczenia w prezentowaniu produktów i koncepcji. Pracowałem do tej pory tylko z maszynami, a praca z ludźmi była dla mnie wyzwaniem. Podejmując tę pracę, ja sam musiałem rozsądnie gospodarować swoim czasem. Sam decydowałem kiedy „otwieram” mój biznes, układając grafik spotkań. Poza moim dodatkowym zajęciem, miałem etat, rodzinę i piłkę nożną, ukochane hobby. Na pierwszym miejscu jednak były i są dla mnie moje dzieci Kathrin i Timo, które od samego początku przez te wszystkie lata stanowią moją inspirację, motywację i impuls do działania. Na jednym ze szkoleń usłyszałem pewne zdanie: jeśli w swoim życiu będziesz robić, to co już umiesz, zostaniesz w tym miejscu w którym jesteś dzisiaj. Teraz mogłem zacząć pracować na spełnienie własnych marzeń. Miałem szansę wziąć moje życie we własne ręce i szansę zarabiać tyle, ile jestem wart. Wtedy nastąpił przełom…


     W marcu 1992 roku poleciałem z moim przyjacielem i - jak miało się szybko okazać - kluczową osobą w moim biznesie, Haraldem Wissel’em do Tampy na Florydzie, na konwencję naszej firmy. My sceptyczni Niemcy, chcieliśmy przekonać się na własne oczy, jaka to firma i kto współpracuje z NSA. Po powrocie byliśmy tak zmotywowani, że w krótkim czasie osiągnęliśmy pozycję Menadżera Zespołu – najwyższą pozycję prowizyjną. Te sukcesy i praca zespołowa dodały nam odwagi i skrzydeł. Stwierdziłem, że praca z ludźmi sprawia mi o wiele więcej przyjemności niż z maszynami. Zmieniło się moje nastawienie do tego biznesu. Zrozumiałem, że nie chodzi tutaj o to, że ja sprzedaję coś moim znajomym, ale o to, że daję im wielką szansę. Poczułem, że ten koncept daje mi możliwość spełniania nie tylko moich życzeń, ale również wielkich marzeń i to poprzez to, że pomagam innym ludziom spełniać ich własne marzenia. Postawiłem sobie nowy cel, zostać za 3 lata Krajowym Dyrektorem Marketingu. Stało się dla mnie oczywistym, że aby osiągnąć ten cel, muszę codziennie innym ludziom prezentować moje produkty i koncepcję biznesu. Nauczyłem się rozmawiać niewiele, ale z wieloma ludźmi. Po dwóch latach pracy dodatkowej, zarabiałem więcej niż na etacie. A po dwóch i pół roku zdecydowałem się zrezygnować z etatu, aby mieć więcej czasu na tę prace, która umożliwi mi spełnianie moich marzeń. Pięknym skutkiem ubocznym były nawiązane, międzynarodowe przyjaźnie trwające do dnia dzisiejszego. Wspaniale jest wiedzieć, że poprzez tę koncepcję biznesową pomogłem tysiącom partnerów i przyjaciół uzyskiwać dodatkowy dochód. Zawsze kiedy otrzymuję mój czek, kilka tysięcy partnerów otrzymuje swój. Bardzo wielu z nich zarabia kilkaset Euro, wielu z nich otrzymuje tysiąc Euro i więcej dodatkowo do swojej pracy zawodowej, a wielu z nich osiągnęło już finansową niezależność. W moim zespole mam ponad 4000 partnerów.

 

Moja historia związana z Polską rozpoczęła się 15 lat temu. Skorzystawszy z zaproszenia przyjaciół przyjechałem po raz pierwszy do Warszawy. Tak jak wtedy, również dzisiaj poznaje Polaków, którzy ambitnie dążą do celu, szukając szans i możliwości. Ludzi, których łączą dużo silniejsze więzy rodzinne niż u nas w Niemczech. Ludzi z wielkimi marzeniami, pasją i tęsknotami. Polaków dla których model osobistej franczyzy NSA został stworzony.


      Kiedy Ernesto Hartog zdecydował się objąć ster biura w Warszawie, mogliśmy w maju 2009 oficjalnie wystartować. Naszym wspólnym celem jest umożliwić jak największej liczbie ludzi, w tym pięknym, rozwijającym się kraju - Polsce, cieszyć osobistą wolnością i niezależnością finansową. Kiedy ja poznałem NSA, firma 3 miesiące wcześniej otworzyła rynek w Niemczech. Wiem najlepiej, że faza pionierów, w której my się obecnie znajdujemy w Polsce, jest najtrudniejsza! Ale to także faza najbardziej opłacalna w perspektywie długoterminowej!



Ja wraz z moim zespołem dołożymy wszelkich starań, aby przekazać naszym partnerom całe doświadczenie i zapał, a może wkrótce również i Państwu.

 

A to dopiero początek, najlepsze przed nami.…



Z najserdeczniejszymi pozdrowieniami

Wasz Michael Lorenz

Kliknij tutaj, którzy chcą dowiedzieć się więcej o Moja historia
Moja historia.pdf
Dokument Adobe Acrobat [1.1 MB]
Pobierz
Krótkie sprawozdanie na temat mnie w Rankingmlm:
mlmranking kurz über mich.pdf
Dokument Adobe Acrobat [93.6 KB]
Pobierz
Interview_KARIERA PRAWDZIWEGO MILIONERA.
Dokument Adobe Acrobat [96.5 KB]
Pobierz

Kontakt: www.michael-lorenz.pl

 

Dla osób polskojęzycznych:

Isabella Dittongo +48 783 539 212
e-mail
i-dittongo@versanet.de

 

Dla osób niemieckojęzycznych:

Michael Lorenz +48 661 869 280
e-mail
michaellorenz@me.com

Masz marzenia które chciałbyś spełnić? Osobiste zamiłowania, aspiracje i oczekiwania? Chętnie pomożemy Ci wcielić je w życie!

Kontakt / Indywidualne terminy spotkań

W razie pytań jesteśmy zawsze do Państwa dyspozycji:

 

Michael Lorenz (D)

+49 171 5849992

+48 730 568 671

www.persoenliches-franchise.de

michaellorenz@me.com

 

Isabella Dittongo (PL / D)

+48 783 539 212

i-dittongo@versanet.de